poniedziałek, 2 stycznia 2017

12 rzeczy, które zrealizuję w roku 2017 / My TO-DO Wishlist

I oto nastał...

Trudno mi ukryć (więc nie będę tego robić), że rok 2017 jest dla mnie rokiem wyjątkowym. W morzu nauki, nawału pracy i wielu innych priorytetowych "to-do", nie było mi ciężko wysnuć topowych wydarzeń i postanowień. Niektóre są próżne i banalne w wykonie, a niektóre wymagają jeszcze więcej pokładów siły niż dotychczas. Jedno jest pewne - to dla mnie jak dotąd najważniejszy rok w życiu - a to dlatego że...


1. Wychodzę za mąż





To oczywiście bezkonkurencyjne pierwsze miejsce - tak, wyjdę za mąż AD 2017! O organizacji wesela i całej ceremonii będzie na pewno jeszcze mowa, a może nawet powstanie kilkutomowy cykl o tym ekscytującym dla każdej Kobitki czasie. Tymczasem...






26.08.2017 - Save the Date! :)






2. Uskutecznię Kitsch&Vintage


Przyznam się bez bicia, że do tej pory mało miałam czasu na własną działalność, ale cały grudzień porządkowałam sobie czas i mój napięty grafik tak, żeby priorytety były nimi faktycznie i co najważniejsze - FIZYCZNIE



3. Uporządkowane Studio-Pracowanie


Jestem istną agentką do zadań specjalnych. W poprzednim roku jedyne, czego pragnęłam, to to, żeby doba miała 48 godzin. W tym roku tak nie będzie (między innymi z uwagi na punkt drugi). Nadszedł styczeń, a ja z ulgą muszę przyznać, że nie jestem terminatorem i nie muszę robić perfekcyjnie 2743628 rzeczy naraz, więc podejmuję ryzyko i rezygnuję z bezpiecznych ścieżek wymagających ode mnie 1000% normy. Dziś wybieram siebie i wkraczam w plan z pełną parą i wiarą, bo nie mam absolutnie nic do stracenia!

4. Obowiązkowy Beauty-Relax-Day przynajmniej raz na dwa tygodnie


I nie ma wymówek! Ja też powinnam odpocząć, wyłączyć telefon, poczytać gazetę i położyć jakąś ciapaję na twarz... w tym roku stanowcze NIE dla manicure z jedną ręką w lampie, a z drugą w zestresowanym kalendarzu!


5. Mniej kawy -
więcej yerby!


bo za chwilę dostanę zawału!





6. Mój Dom rustykalnie


Nie wiem, czy to oznaka starzenia się, ale duże miasto po niespełna dekadzie - męczy mnie. Marzenie o własnym domku na wsi jeszcze musi zaczekać na okolice roku 2019, więc póki co - zaczynam bawić się w lekki Home Decor, o czym na pewno jeszcze napiszę.

7. Kurs: Wedding Planner



Kolejny etap ścieżki mojego rozwoju.



8. Stworzę własną linię biżuterii


... i kolejny szczebel! :)


9. Spędzę wakacje we Florencji





Nasza wymarzona podróż poślubna


10. Doszlifuję ukraiński



Wypadałoby, skoro już znam cyrylicę. :)




11. Rzucę palenie


Z dwóch powodów. 
Po pierwsze: Mój Narzeczony urwie mi głowę
a po drugie: panna młoda w welonie i wianku z peonii z papierochem w łapie? 
Coś nie za bardzo mi to gra.


12. Będę chodzić na basen minimum dwa razy w tygodniu


Religia nie pozwala mi schudnąć, ale trzymać formę bardzo chętnie, a ostatnio się nieco zaniedbałam.

3... 2... 1...

Start!


8 komentarzy:

  1. Pozostaje trzymać kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hello ! just an invitation to join us on "Directory Blogspot" to make your blog in 200 Countries
    Register in comments: blog name; blog address; and country
    All entries will receive awards for your blog
    cordially
    Chris
    http://world-directory-sweetmelody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. To zapowiada Ci się bardzo intensywny i fajny rok.
    Trzymam kciuki, aby wszytko poszło po Twojej myśli!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki! Mega ambitne i zarazem inspirujące cele! Uwielbiam takie! Ja póki co mam jeden, ale związany z Twoim nieodzownie - wyglądać pięknie na swoje wesele, chociaż jest ono nieco później niż Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję! :) I dziękuję za ciepłe słowa :)

      Usuń