środa, 21 grudnia 2016

Rok 2017 zmieni moje życie! / Jak zorganizować swój czas, swoje postanowienia i cele?

 

Jak zorganizować sobie kawałek ziemskiej kuli?


Wielu z nas wydaje się, że prowadzenie życia szczęśliwego, beztroskiego i bez żadnych noży na gardle nie jest możliwe. Recepta na takie życie istnieje, pod warunkiem, że przejmiesz odpowiedzialność za swój los. Może nadchodzący rok będzie inny niż poprzedni? Spróbuj, bo nic nie tracisz.


FIRST OF ALL:


Zastanów się przez chwilę nad niepowodzeniami, które Cię ostatnio dopadły. Rozgranicz je w następującym schemacie i nie pozwól, aby to, co od Ciebie niezależne – stało się ciężkim bagażem odpowiedzialności!

"Szef zwolnił mnie z pracy..."

Czy według mnie wykonywałem dobrze swoją pracę? Czy zwolnił mnie z jakiegoś powodu? Jeśli tak, to z jakiego? Czy ta praca była moją wymarzoną?

Pytań może być i sto pięćdziesiąt, ale jeśli na pierwsze pytanie odpowiedziałeś szczere „TAK”, to możesz już na tym poprzestać i nie zawracać sobie głowy.
Konkluzja jest prosta – szef zwolnił mnie, ale ja wykonywałem dobrze swoją pracę. Wniosek? Absolutnie żaden. Tak się stało, tyle. ON mnie zwolnił, JA byłem okej, po cholerę to teraz rozbierać na czynniki pierwsze?

Przykłady błędnie skonstruowanych wniosków-widmo:
"Szef mnie zwolnił pomimo, że ja wykonywałem dobrze swoją pracę"
Komentarz: a może po prostu miał paskudny humor i zwolnił Cię tak o sobie? Może dzień później zasiadł i pożałował decyzji? Nie wiesz tego, nie dowiesz się, więc nie wnioskuj. To już nie Twój problem.


Zasada udanego życia #1: Przestań interpretować wszystko do siebie i pozwól, żeby świat zaczął interpretować Ciebie tak jak sobie tego życzysz.



Tydzień przed nowym rokiem kup sobie porządny, wielki słoik.




Posłuży Ci on za gąbkę do wchłaniania Twoich żali, ambicji, niespełnionych marzeń i chęci. Warto się pozbyć tego, co niepotrzebne, a co tylko zagraca nam miejsce (każda kobieta, która chociaż raz robiła selekcję swojej szafy, doskonale wie, o czym mówię). A już na pewno niepotrzebny jest Ci żal i gorycz niewykonanych postanowień. Wrzuć je do słoja – od dzisiaj już Pan Słoik przejmie za to odpowiedzialność.


A co z Twoją odpowiedzialnością?

To jest sfera starannie wyselekcjonowanych pragnień / zadań, o które musisz dbać i pielęgnować jak ogródek. Zastanów się po raz ostatni nad zawartością słoika. Jeśli znajduje się tam pragnienie, które pamiętasz do tej pory – wyciągnij kartkę i zachowaj. To będzie Twoje postanowienie noworoczne. I tym razem je spełnisz.

PS: Słoik i zawartość wyrzuć na wieczne potępienie.


Z lżejszym umysłem kup sobie kalendarz. Zaplanuj w miarę realnie swój „deadline”. Kiedy nastąpi finał postanowienia? Kiedy już będę to miał? Kiedy stanie się to i to? Jeśli spośród kartek znajdzie się marzenie, które na dzień dzisiejszy nie jest do zrealizowania z różnistych powodów- schowaj je gdzieś głęboko i nie patrz na nie, bo na tę chwilę w ogóle nie jest ważne.




Krótkoterminowe życie się opłaca.

Od dawna wiemy, że życie to olbrzymia księga, a w niej miliony rozdziałów. Każdy rozdział to jakieś Twoje nowe, małe życie. Przyjmij tę wersję, bo dzięki niej będziesz rzadziej plótł bzdury, że „już nic nie da się zmienić”.  


Sylwester Day:

Na koniec pożegnaj się uroczyście ze starym rokiem. Potraktuj to jako uroczysty pogrzeb, więc uczesz się ładnie i załóż najlepsze ubrania. Pożegnaj się z godnością i pokaż klasę. Wznieś toast i jeśli wciąż przechodzi Ci przez głowę myśl, że Twoje życie nie ma sensu, to pocieszę Cię, że jakieś 70% populacji też tak o sobie myśli.

 I wiesz co? Świat ma ich w nosie.










2 komentarze: